Nadal jestem chory i czuję się źle, mój mózg funkcjonuje w bardzo dziwny sposób, jakbym był na sporej dawce kwasu. A do tego poszedłem do sąsiedniego akademika i paliłem hasz oraz shishę, piłem akademicką wódkę. Stan euforii spowodowanej używkami z ogromną siłą połączył się ze stanem otumanienia chorobowego, nie wiedziałem więc, kim jestem i co mam robić.
- - -
Jest trzy tygodnie później. Wyzdrowiałem bez pójścia do lekarza, wyleczyłem się alkoholem, marihuaną, haszyszem i amfetaminą. I dziś przestaję, od dziś się zmieniam. Pożyczę aparat, będę robił zdjęcia żulom na plantach. W międzyczasie dopracuję scenariusz. Bo robimy film! Będę grał siedem postaci. Główną bohaterką jest dziewczyna o roboczym imieniu Matylda, której przydaża się siedmiu facetów, z czego każdy jest psychopatą i ma inny fetysz. Ja właśnie - a jakże! - gram tych mężczyzn, a bohaterkę Sobol.