11.11.2009

Złodzieje wódki i koniec PiS

       Okazało się, że ta kobieta, co ze mną pracowała, kradła wódkę. Ktoś kradł też przez cały czas mentolowe fajki, których ja przecież nie cierpię. I przez to każdy z nas ma stówę w plecy. Dostałem 147 zł. Jestem w dodatku lekko chory, po piątku pewnie, bo ganiałem na krotki rękaw po dzielnicy cudów. Tam wygląda tak, jakby czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu.

- - -

       Były wybory. Koniec PiSu!!! Wygrała PO. I to by było na tyle z pozytywnych akcentów ostatnich dni. Nie wiem, co mam ze sobą zrobić.