Dziś 29 lipca, jutro jadę na Woodstock, po raz pierwszy od dwóch lat. Tydzień temu była w Legnicy wielka wichura i teraz nie ma połowy parku. Cały dzień w TV o tym trąbili, ha ha! Ledwo uniknąłem śmierci, po raz trzeci w życiu. Czyli jednak bawimy się w kota. Czyli jeszcze sześć, spoko. Podczas wichury, czy, jak kto woli, nawałnicy byłem na poligonie, opijaliśmy Narcyza urodziny. A jutro Woodstock i już się nie mogę doczekać.
- - -
Wróciłem z Woodstocku i moje zadłużenie powiększyło się dwukrotnie. Policja jest chora, dostałem 500 zł mandatu za to, że powiedziałem "jebać". Na dworcu w Głogowie.