Jadę do Legnicy. Jest 31.10. Dawno nie byłem. Wczoraj wieczorem byłem w Klubie Kulturalnym, zajebiste miejsce. Wreszcie to ja mogłem postawić piwo - grzane z sokiem imbirowym Sobolewskiej. Później wróciłem na Miasteczko Studenckie i upiłem się wódką akademicką, malinową lub wiśniową. Nie chce mi się jechać, chciałbym już być na miejscu, żeby się najeść, wreszcie do woli. Ale nie mam najmniejszej ochoty siedzieć w pociągu ponad sześć godzin. A dopiero Krzeszowice. Nawet nie ma przedziału dla palących. A ja mam papierosy! Dwie paczki Cameli mocnych. Kupuję papierosy dwadzieścia razy taniej niż normalni ludzie. Dzisiaj dostałem te dwie paczki za 60 gr. I to uniemożliwia ewentualne rzucenie nałogu. Zakochałem się w papierosach i regularnie używam marihuany. I daje mi to więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Tak.