Przesiadłem się we Wrocławiu i już jadę do Legnicy.
Od razu idę na próbę, bo w weekend gramy koncert na Kormoranie. Nie mam
pojęcia, z jakiej okazji, ale czy to ważne? Nie wiem po kiego też zatrzymujemy
się w Nowym Dworze. Pod koniec czerwca wracam do Krakowa złożyć papiery na AGH
na socjologię. Jedź kurwo! Jedź! Albo raczej chuju, bo to facet, ten pociąg.
Zrozumiał, ruszył.
- - -
Jestem w domu. Paranoja, coraz więcej miejsc
nazywam domem. Coś czuję, że niedługo będzie nim Kraków. Idę czytać
Baczyńskiego.